Kardiolodzy: epidemia strachu jest dla chorych równie groźna, jak koronawirus

WOK/Rynek Zdrowia - 28-05-2020

- Podczas pandemii koronawirusa ograniczenie terapii najcięższych stanów kardiologicznych, jakimi są ostre zespoły wieńcowe czy ostre zawały serca, było dramatyczne. Wydaje się jednak, że ten najgorszy okres, na szczęście, mamy już za sobą - mówi prof. Adam Witkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Kardiolodzy: epidemia strachu jest dla chorych równie groźna, jak koronawirus

Jak przebiega odmrażanie planowych przyjęć pacjentów sercowo-naczyniowych w wybranych ośrodkach w Polsce? Jaka jest skala zaległości w zakresie leczenia interwencyjnego chorych kardiologicznych? Między innymi na takie pytania odpowiadali uczestnicy zdalnej debaty pt. „Zagrożenia kardiologiczne dla chorych w dobie COVID-19 oraz po pandemii" - otwierającej w środę (27 maja) III Konferencję Nowe Technologie w Schorzeniach Sercowo-Naczyniowych (NTEC)*.

To nie jest tylko polski problem
- Według danych z 10 największych ośrodków kardiologicznych w Polsce liczba hospitalizacji z powodu zawału serca - leczonego metodą przezskórnej angioplastyki wieńcowej - spadła w okresie pandemii średnio o 25 proc. To spadek nieco mniejszy niż we Włoszech, natomiast porównywalny z Austrią. Można przyjąć, że śmiertelność w tych przypadkach zawałów, niestety, wzrosła - powiedział podczas debaty prof. Adam Witkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, kierownik Kliniki Kardiologii i Angiologii Narodowego Instytut Kardiologii.

Zwracał zarazem uwagę, że nie znamy jeszcze dokładnej odpowiedzi na pytanie, dlaczego nastąpiło tak istotne obniżenie liczby wykonywanych zabiegów interwencji wieńcowych.

- Jednak badacze we wszystkich krajach europejskich, a także w Stanach Zjednoczonych twierdzą, że zjawisko to wywołane jest strachem oraz obawami chorych przed zakażeniem koronawirusem. Dlatego często, mimo wystąpienia objawów zawału serca - nawet bardzo silnego bólu w klatce piersiowej - a także symptomów ostrej zatorowości płucnej czy tętniaka rozwarstwiającego aorty, nie wzywają karetki pogotowia - wskazuje prezes PTK.

Zobacz retransmisję debaty.

Musimy leczyć tak, jak przed pandemią
Przypomina, że w celu uświadamiania pacjentom, aby nie obawiali się wzywania pomocy medycznej i poddania się hospitalizacji, Polskie Towarzystwo Kardiologiczne wspólnie z Ministerstwem Zdrowia zorganizowało kampanię medialną (prowadzoną w prasie, telewizji, internecie - w tym m.in. w mediach społecznościowych) pn. „Chroń życie – NIE #zostańwdomu z zawałem!”.

- Epidemia COVID-19 łączy się, niestety, z co najmniej równie groźną epidemią strachu - przyznał prof. Witkowski i podkreślił, że badana jednoznacznie dowodzą, iż śmiertelność wskutek nieleczonego zwału serca jest 6-8-krotnie wyższa w porównaniu z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2.

Prezes PTK zaznaczył też, że z badań prowadzonych w mieście Wuhan w Chinach, gdzie zaczęła się pandemia koronawirusa, wynika, że nadciśnienie tętnicze nie pogarsza rokowania u chorych z COVID-19. Dlatego - zgodnie z zaleceniami Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) - leczenie nadciśnienia tętniczego nadal należy prowadzić zgodnie z aktualnymi wytycznymi ESC i nie ma potrzeby zmiany tych zaleceń w czasie pandemii COVID-19.

- Ponadto, zgodnie ze stanowiskiem ESC, chorych z ostrymi zespołami wieńcowymi powinniśmy leczyć dokładnie tak samo jak przed pandemią, a najlepszą metodą w tych przypadkach pozostaje przezskórna angioplastyka wieńcowa - szczególnie w ostrym zawale serca - konkludował prof. Adam Witkowski.

Pytanie o odmrażanie i kilka odpowiedzi
Jaki wpływ na proces odmrażania przyjęć planowych w zakresie świadczeń kardiologicznych ma fakt, że w woj. śląskim oraz wielkopolskim notuje się obecnie największą w Polsce liczbę nowych zakażeń koronawirusem? Na to pytanie odpowiadali podczas sesji specjaliści z tych właśnie regionów kraju.

Prof. Maciej Lesiak, kierownik I Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, informował, że według - na razie przybliżonych danych - także w Wielkopolsce podczas pandemii nastąpił istotny, bo wynoszący średnio 30 proc. spadek liczby zabiegów w ramach kardiologii inwazyjnej. Specjalista wskazał, że ponieważ zakażenia koronawirusem w woj. wielkopolskim skupiają się już niemal wyłącznie w pojedynczych ogniskach, od 2-3 tygodni ośrodki kardiologiczne nadrabiają zaległości w planowym leczeniu pacjentów sercowo-naczyniowych.

- Podczas pandemii „wypadło” nam ok. 30-40 proc. pacjentów, przede wszystkim wskutek odmowy leczenia ze strony samych chorych. Część z nich dzwoniła do nas prosząc o przełożenie przyjęcia do szpitala. Jesteśmy więc teraz w fazie wzmożonej aktywności, jeśli chodzi o wznawianie leczenia kardiologicznego - informował prof. Lesiak.

Problem dotyczy także oddziałów internistycznych
Z kolei Prof. Mariusz Gąsior, kierownik III Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii SUM, Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu, zwracał uwagę, że mówiąc o wznawianiu zaległych przyjęć chorych kardiologicznie, należy pamiętać także o oddziałach internistycznych.

- Trzeba mieć na uwadze fakt, że pacjenci ze schorzeniami sercowo-naczyniowymi nie są hospitalizowani wyłącznie na oddziałach kardiologii, ale także w znacznej mierze trafiają do oddziałów chorób wewnętrznych. Szczególnie dotyczy to osób z przewlekłą niewydolnością serca - podkreślał prof. Mariusz Gąsior.

Zaznaczył, że mimo pandemii, kliniki kardiologiczne w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu pracowały z ok. 60-70-procentowym obłożeniem. - Wynika to między innymi z faktu, że u części tzw. planowych pacjentów nie powinniśmy odraczać przeprowadzenia procedur - wyjaśniał.

- Aglomeracja śląska jest dziś szczególnie narażona na zakażenia SARS-CoV-2. Dlatego wznawiając coraz więcej przyjęć planowych, robimy to pod wzmożonym nadzorem. Testujemy metodą RT-PCR na obecność koronawirusa wszystkich naszych pacjentów - zarówno pilnych, jak i planowych - co m.in. wynika ze zwiększonego zagrożenia epidemiologicznego w woj. śląskim - informował prof. Gąsior.

I dodał: - Duże zagrożenie dla logistyki szpitala stwarza to, że także wśród chorych bezobjawowych może zdarzyć się 1-2 proc. chorych dodatnich z SARS-CoV-2. W takich sytuacjach musimy oczywiście wdrożyć odpowiednie procedury epidemiologiczne.

- Znacznie łatwiej będzie nam radzić sobie z tym problemem za dwa tygodnie. Będziemy już wtedy posiadali specjalny aparat, dzięki któremu w ciągu 45 minut, jednocześnie u czterech pacjentów już na terenie naszego szpitala, uzyskamy odpowiedź, czy chory jest zakażony koronawirusem - podsumował prof. Mariusz Gąsior.

Pandemia a program KOS-Zawał
Podczas panelu eksperci odpowiadali też na pytanie, jaki wpływ pandemia COVID-19 wywarła na włączanie pacjentów do programu kompleksowej opieki po zawale serca (KOS-Zawał). - Niestety, sytuacja epidemiologiczna negatywnie wpłynęła na realizację programu KOS-Zawał. Wynika to wprost z decyzji administracyjnych i odgórnych regulacji wprowadzonych w marcu, zgodnie z którymi opieka ambulatoryjna i rehabilitacja ambulatoryjna, a także prowadzona w trybie dziennym została wstrzymana - przypominał prof. Maciej Lesiak.

- Między 11 marca a 4 maja w naszym ośrodku niemal całkowicie zawiesiliśmy rehabilitację kardiologiczną w trybie ambulatoryjnym. Natomiast w trybie stacjonarnym, w ramach opieki nad pacjentami hospitalizowanymi, w rehabilitacji kardiologicznej zanotowaliśmy spadek do 30 proc. świadczeń - informował prof. Lesiak.

Z kolei prof. Wojciech Wojakowski, kierownik Kliniki Kardiologii i Chorób Strukturalnych Serca SUM, Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach wskazywał, że w tym ośrodku znaczna część pacjentów jest objęta programem KOS-Zawał. Podkreślał, że wyhamowanie tego programu w okresie pandemii jest oczywiście bardzo niekorzystne dla chorych.

- Z analizy, która dotyczyła 1000 naszych pacjentów, którzy zostali objęci tym programem i przeszli cały proces rehabilitacji kardiologicznej wynika, że po roku w tej grupie chorych ryzyko zgonu spada aż o 50 procent - podkreślał prof. Wojakowski.

Przyszłość, czyli co nas wzmacnia
Podsumowując dyskusję prof. Adam Witkowski zwracał, że wszyscy powoli uczą się, jak żyć z pandemią koronawirusa, a odmrażanie ochrony zdrowia, w tym planowych świadczeń w zakresie kardiologii, jest nieuchronne.

- To ponowne otwarcie oczywiście już mam miejsce. Jest coraz mniej restrykcji - także w gospodarce i życiu społecznym. Jeśli kiedyś doszłoby do innej epidemii, będziemy już do niej na pewno lepiej przygotowani - powiedział prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

- Podczas pandemii ograniczenie w zakresie terapii najcięższych stanów kardiologicznych, jakimi są ostre zespoły wieńcowe czy ostre zawały serca, było dramatyczne. Wydaje się jednak, że ten najgorszy okres, na szczęście, mamy już za sobą. Chorzy kardiologicznie powoli przełamują też barierę strachu przed zakażeniem koronawirusem i zaczynają sami zgłaszać się na leczenie - podsumował prof. Adam Witkowski.

* III Konferencja Nowe Technologie w Schorzeniach Sercowo-Naczyniowych (NTEC) jest wydarzeniem towarzyszącym V Kongresowi Wyzwań Zdrowotnych Online.

Więcej o Kongresie, plan emisji najbliższych sesji online i rejestracja: hccongress.pl


III Konferencja Nowe Technologie w Schorzeniach Sercowo-Naczyniowych (NTEC) przenosi się do internetu

Serdecznie zapraszamy do udziału w III edycji Konferencji „Nowe Technologie w Schorzeniach Sercowo-Naczyniowych (NTEC)”.

Wymagająca utrzymania zasad izolacji społecznej pandemia SARS-CoV-2 sprawia, że nadal obowiązują ograniczenia, które wykluczają organizację dużych wydarzeń z udziałem publiczności. Dlatego III Konferencja Nowe Technologie w Schorzeniach Sercowo-Naczyniowych (NTEC) odbędzie się w czerwcu 2020 r. w wersji online.

Dotychczasowe zainteresowanie konferencją oraz konieczność funkcjonowania w nowej rzeczywistości zmobilizowały nas do przygotowania dla Państwa NTEC 2020 w nowej formule. W sposób niejako wymuszony zmianą realiów funkcjonowania społecznego nowe technologie wkradły się do NTEC w nowej formule, umożliwiając nam zrealizowanie Konferencji.

Konferencja po raz drugi będzie towarzyszyła Kongresowi Wyzwań Zdrowotnych. W formie telekonferencji postaramy się przygotować wspólne forum dla przedstawicieli świata nauki, medycyny, biznesu oraz regulatorów opieki zdrowotnej, które umożliwi zapoznanie się̨ z najnowszymi technologiami i możliwościami ich zastosowania w schorzeniach sercowo-naczyniowych, ze szczególnym uwzględnieniem wyzwań wynikających z trwającej pandemii COVID-19.

Przy poprzednich edycjach mieliśmy przyjemność gościć ponad 500 uczestników. Przebieg wydarzenia był obszernie relacjonowany w magazynie i portalu Rynku Zdrowia. Nowa formuła tym bardziej pozwoli, aby kolejna edycja Konferencji była relacjonowana w taki sam sposób, aby jej przesłanie mogło dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców.

III Konferencja Nowe Technologie w Schorzeniach Sercowo-Naczyniowych odbywać się będzie poprzez stronę internetową wydarzenia: www.ntec.org.pl, w portalach Grupy PTWP: rynekzdrowia.pl, rynekaptek.pl oraz PortalSamorzadowy.pl. Debaty transmitowane na żywo dostępne będą dla zarejestrowanych uczestników zgodnie z przyznanym statusem, a relacje z sesji będą publikowane i agregowane w ogólnodostępnej sekcji serwisu rynekzdrowia.pl.

Zachęcamy wszystkich Państwa do aktywnego udziału w naszej Konferencji.

Udział bezpłatny po rejestracji.

Z wyrazami szacunku – łączymy się z Katowic

Mariusz Gąsior
III Katedra i Oddział Kliniczny Kardiologii, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach, Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu

Wojciech Wojakowski
Klinika Kardiologii i Chorób Strukturalnych Serca, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach, Górnośląskie Centrum Medyczne

Wojciech Kuta
redaktor naczelny magazynu i portalu Rynek Zdrowia