Kardiolog: jesteśmy świadkami mobilnej rewolucji w echokardiografii

JJ/Rynek Zdrowia - 06-05-2018

W ostatnich dwóch dekadach nastąpił dynamiczny rozwój echokardiografii. W tym czasie niezwykle poprawiła się jakość obrazowania. Obok dużych aparatów, powstają także urządzenia przenośne, niektóre o wręcz kieszonkowych rozmiarach.

Kardiolog: jesteśmy świadkami mobilnej rewolucji w echokardiografii

Jak podkreśla dr Tomasz Niklewski z Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiochirurgii, Transplantologii, Chirurgii Naczyniowej i Endowaskularnej SUM i Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, dzisiaj na oddziałach kardiologicznych standardem stało się obrazowanie serca w technologii 3D serca.

Obok dużych aparatów, powstają także niewielkie, przenośne i są one coraz mniejsze. - Pierwsze małe aparaty, tzw. laptopowe, były bardzo praktyczne. Służyły do badania przyłóżkowego. Z czasem uległy zmniejszeniu i dzisiaj, będąc poręcznymi, wręcz kieszonkowymi, mają w zasadzie wszystkie funkcje dużego stacjonarnego aparatu - mówił dr Niklewski w trakcie sesji pt. „Badania obrazowe - nowe otwarcie” podczas I Konferencji „Nowe Technologie w Schorzeniach Sercowo-Naczyniowych” (NTEC; Katowice, 19 kwietnia 2018 r.).

- Z takim aparatem można podejść do każdego pacjenta na oddziale kardiologii czy kardiochirurgii, sprawdzić, czy nie ma płynu w opłucnej i osierdziu. Taki aparat, obok stetoskopu, jest dzisiaj podstawowym i bardzo przydatnym narzędziem - podkreślał.

Milowym krokiem w rozwoju USG było pojawienie się aparatu Viscan firmy General Electric. Zastanawiano się nawet, czy ten aparat nie zastąpi stetoskopu. - W badaniu serca z pewnością może go zastąpić - podkreślił dr Niklewski. Dodał: - Przy użyciu tego urządzenia widzimy, gdzie jest problem, natomiast przy badaniu stetoskopem możemy jedynie podejrzewać i domyślać się na przykład, że zastawka jest chora.

Jakie zalety ma przenośna, wręcz kieszonkowa aparatura? Jak przekonywał ekspert, przede wszystkim istotna jest łatwość i szybkość jej użycia. Jest znakomitym uzupełnieniem badania fizykalnego. Sprawdza się na oddziałach ratunkowych oraz w karetkach. Niewielkie wymiary umożliwiają transportowanie urządzenia w dowolne miejsce.

- Osobiście zabieram wyniki badań na przykład na odprawę w smartfonie, podłączam go do monitora czy telewizora i pokazuję, co zostało zbadane i z czym będziemy mieli do czynienia w leczeniu pacjenta - opisuje dr Niklewski.

Zaznacza, że te urządzenia, jak wszystkie, mają też swoje ograniczenia. Jednak wraz z postępem technologii jest ich coraz mniej. - W niewydolności serca możemy między innymi za pomocą tej aparatury ocenić wielkość jam serca, zmierzyć funkcję komory, zmierzyć szerokość żyły górnej i dolnej, możemy bardzo precyzyjnie określić na przykład, czy chory nie ma tamponady serca, ocenić szmery. Takich zastosowań jest naprawdę wiele - podkreśla dr Niklewski.

Dodaje, że np. w ocenie przerostu lewej komory, czy ocenie płynów wszelkiego rodzaju, czułość badań za pomocą przenośnych urządzeń jest bardzo duża i wynosi ponad 90 procent, czyli na podobnym poziomie jak w aparacie dużych rozmiarów.

- Wystarczy podłączyć np. głowicę Philipsa do smartfona i zobaczyć klatka po klatce, w świetnym obrazie, interesujące lekarza miejsce. Niestety, przenośne aparaty nie podsiadają jeszcze funkcji Dopplera pulsacyjnego czy ciągłego, więc nie określimy za ich pomocą z jakim gradientem mamy do czynienia. Aparat Philipsa ma już jednak możliwość zastosowania e-mode. Jeśli więc pozyskamy obraz zastawki mitralnej, będziemy widzieć profil ruchomości płatków i napływu krwi do lewej komory, dzięki czemu będziemy w stanie określić funkcję rozkurczową - tłumaczy dr Niklewski.

Jak wskazywał specjalista miniaturowe aparaty USG mają też zastosowanie i często wręcz są nieocenione w medycynie doświadczalnej, w badaniach na zwierzętach. Można je bez problemu używać na przykład w boksach dla zwierząt, gdzie wykorzystanie urządzeń wielkogabarytowych jest niezwykle trudne, często wręcz niemożliwe.

Jak czeka nas przyszłość? Jak mówił specjalista, pracuje nad nią miedzy innymi firma Philips z IIT (Innovative Imaging Technologies Inc.) na platformie Reacts, między innymi z wykorzystaniem przenośnego ultrasonografu Philips Lumify. Projekt możliwia łączenie się lekarzy w czasie rzeczywistym, zamieniając kompatybilne inteligentne urządzenie w zintegrowaną maszynę do ultrasonografii, wykorzystującą dwukierunkowe połączenia audio i wizualne w transmisji ultradźwiękowej na żywo.